@Sysia11 Ty się może już lepiej nie wypowiadaj, bo w gorących jest twój wątek i tam ewidentnie widać, że po mundialu albo odstawiłaś leki, albo te co bierzesz przestały działać. Proponuję przeprowadź się do Argentyny, do tych wspaniałych ludzi i uwolnij nas od swojej histerii.
@Gary Jestem ciut starszy, ale mniejsza z tym :) Pierwszy mundial, który pamiętam i który oglądałem, co prawda wybiórczo, ale piłkarzy już rozróżniałem i kojarzyłem, to był 1990 r. w Italii. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o co chodzi w półfinale z tymi Włochami i Argentyną, ale pamiętam, że atmosfera tamtego meczu była gęsta i jakaś taka wyjątkowa.
Kibicowałem chyba gospodarzom i ... Argentyńczykom. Moimi ulubieńcami byli Schillaci, Zenga, Goycochea, Caniggia, Burruchaga, Serena. pamiętam też Schiltona, Linekera, Brehme, Matthausa i wielu, wielu innych. To jeszcze był taki oldskulowy mundial.
Natomiast mundial z 1994 r. obejrzałem chyba od deski do deski i to jest chyba jeden z moich ulubionych w historii. Tam kibicowałem Szwedom, Rumunom, Bułgarom i Brazylijczykom. Wtedy naprawdę grało się w piłkę i było dużo emocji. Uważam, że po 1994 r. mundial mocno się zmienił. Nie wiem, musiałbym usiąść i pomyśleć dłużej dlaczego (może dlatego, że wielu dobrych piłkarzy skończyło kariery przed kolejnym mundialem?), ale pamiętam, że od Francji czułem i oglądałem to już jakoś inaczej.
Wracając do Argentyńczyków, to pełna zgoda. Zachowanie Martineza po odebraniu złotej rękawicy po finale i jego gest był zarówno szokujący, jak i żenujący. Byłem tym tak samo zaskoczony jak zachowaniem paredesa po finale kilka dni temu. Wychodzi na to, że Argentyńczycy to po prostu kulturowo mali ludzie.
@Gary Jak się pewnie domyślasz pamiętam "starą" Argentynę, albo inaczej, Argentynę tuż przed Messim. Oni też mieli w składzie kilku przecinaków (brutali) i cwaniaczków typu Ayala, D. Simeone, Redondo, Walter Samuel czy nawet Tevez.
Jednak tamta Argentyna broniła się jakością i rzeczoną właśnie chęcią gry w piłkę. Po prostu do zaoferowania mieli więcej jakości i godności. Wiadomo, że pamiętne zagranie Simeone na Beckhamie jest pewnym symbolem mundialu, ale mimo wszystko wczorajszy mecz przebił to tak dwudziestokrotnie.
Zawsze miałem dużo szacunku do Argentyńczyków jako piłkarzy, ale wczoraj mi się skończył. Fajnie, że Messi zdobył tytuł 4 lata wcześniej, ale na tym koniec. Żegnaj Argentyno i wróć jak będziesz chciała znowu grać w piłkę. Tęsknił nie będę (tym bardziej, że już bez Messiego).
Eden Hazard - klasowy piłkarz w każdym aspekcie. Faulowany trzy razy w jednej akcji, szarpany, kopany po nogach, po głowie, co robi? Otrzepuje kurz, wstaje i gra dalej! Neymarku ucz się zachowania piłkarskiej klasy na boisku od Pana Hazarda!
Zniewieściała Barcelona już by się położyła na boisku przy 2:0 w dogrywce i płakała, a Atletico zabiło Liverpool u nich na ich stadionie. Bo trzeba mieć piłkarzy z jajami, a nie z ... Trzy bramki na wyjeździe w dogrywce przeciwko takiemu potworowi? Szacun ogromny dla bandy Simeone.
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem dumny, że dożyłem czasów, że to polski piłkarz jest tym najlepszym na świecie. I do tego stało się to w czasach Messiego i Cristaino Ronaldo. Po prostu jedno wielkie WOW! Nie sądziłem, że kiedykolwiek tego doczekam.
Komentarze
1
Tradycyjnie, jak co sezon zapraszam do zabawy w FPL, ramach moich lig prywatnych. Tym razem liga klasyczna i head-to-head.
Kod do ligi klasycznej: rgjfq0
Kod do ligi head to head: gcvzmy
Nagród nie ma, ale i tak jest miło i sympatycznie.
2
@norbi77 a ja po krótkim zastanowieniu Ronaldo Nazario de Lima i ADP
5
@Sysia11 Ty się może już lepiej nie wypowiadaj, bo w gorących jest twój wątek i tam ewidentnie widać, że po mundialu albo odstawiłaś leki, albo te co bierzesz przestały działać. Proponuję przeprowadź się do Argentyny, do tych wspaniałych ludzi i uwolnij nas od swojej histerii.
1
@Gary Jestem ciut starszy, ale mniejsza z tym :) Pierwszy mundial, który pamiętam i który oglądałem, co prawda wybiórczo, ale piłkarzy już rozróżniałem i kojarzyłem, to był 1990 r. w Italii. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o co chodzi w półfinale z tymi Włochami i Argentyną, ale pamiętam, że atmosfera tamtego meczu była gęsta i jakaś taka wyjątkowa.
Kibicowałem chyba gospodarzom i ... Argentyńczykom. Moimi ulubieńcami byli Schillaci, Zenga, Goycochea, Caniggia, Burruchaga, Serena. pamiętam też Schiltona, Linekera, Brehme, Matthausa i wielu, wielu innych. To jeszcze był taki oldskulowy mundial.
Natomiast mundial z 1994 r. obejrzałem chyba od deski do deski i to jest chyba jeden z moich ulubionych w historii. Tam kibicowałem Szwedom, Rumunom, Bułgarom i Brazylijczykom. Wtedy naprawdę grało się w piłkę i było dużo emocji. Uważam, że po 1994 r. mundial mocno się zmienił. Nie wiem, musiałbym usiąść i pomyśleć dłużej dlaczego (może dlatego, że wielu dobrych piłkarzy skończyło kariery przed kolejnym mundialem?), ale pamiętam, że od Francji czułem i oglądałem to już jakoś inaczej.
Wracając do Argentyńczyków, to pełna zgoda. Zachowanie Martineza po odebraniu złotej rękawicy po finale i jego gest był zarówno szokujący, jak i żenujący. Byłem tym tak samo zaskoczony jak zachowaniem paredesa po finale kilka dni temu. Wychodzi na to, że Argentyńczycy to po prostu kulturowo mali ludzie.
1
@Gary Jak się pewnie domyślasz pamiętam "starą" Argentynę, albo inaczej, Argentynę tuż przed Messim. Oni też mieli w składzie kilku przecinaków (brutali) i cwaniaczków typu Ayala, D. Simeone, Redondo, Walter Samuel czy nawet Tevez.
Jednak tamta Argentyna broniła się jakością i rzeczoną właśnie chęcią gry w piłkę. Po prostu do zaoferowania mieli więcej jakości i godności. Wiadomo, że pamiętne zagranie Simeone na Beckhamie jest pewnym symbolem mundialu, ale mimo wszystko wczorajszy mecz przebił to tak dwudziestokrotnie.
Zawsze miałem dużo szacunku do Argentyńczyków jako piłkarzy, ale wczoraj mi się skończył. Fajnie, że Messi zdobył tytuł 4 lata wcześniej, ale na tym koniec. Żegnaj Argentyno i wróć jak będziesz chciała znowu grać w piłkę. Tęsknił nie będę (tym bardziej, że już bez Messiego).
106
Eden Hazard - klasowy piłkarz w każdym aspekcie. Faulowany trzy razy w jednej akcji, szarpany, kopany po nogach, po głowie, co robi? Otrzepuje kurz, wstaje i gra dalej! Neymarku ucz się zachowania piłkarskiej klasy na boisku od Pana Hazarda!
104
Zniewieściała Barcelona już by się położyła na boisku przy 2:0 w dogrywce i płakała, a Atletico zabiło Liverpool u nich na ich stadionie. Bo trzeba mieć piłkarzy z jajami, a nie z ... Trzy bramki na wyjeździe w dogrywce przeciwko takiemu potworowi? Szacun ogromny dla bandy Simeone.
100
Godzina "W" właśnie wybiła! Cześć i chwała Bohaterom!
80
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem dumny, że dożyłem czasów, że to polski piłkarz jest tym najlepszym na świecie. I do tego stało się to w czasach Messiego i Cristaino Ronaldo. Po prostu jedno wielkie WOW! Nie sądziłem, że kiedykolwiek tego doczekam.
71
@VegetaPolska Nie martw się, my też już nie nadążamy :)